Suchacz.Eu - portal Stowarzyszenia Suchacz TAKA Wieś


Nawigacja

Random Photo

Galerie zdjęć:

name

Content


Przetłumacz stronę


PayPal

Zegar

Pogoda

name

Content

Kalendarz

<< Maj 2018 >>
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Reklama

Serwis obejmuje miejscowości: Biała Leśniczówka, Bogdaniec, Brzezina, Chojnowo, Jagodno, Janówek, Kadyny, Kamionek Wielki, Kikoły, Łęcze, Nadbrzeże, Nowinka, Ostrogóra, Pagórki, Pęklewo, Połoniny, Pogrodzie, Przybyłowo, Przylesie, Rangóry, Suchacz, Święty Kamień, Tolkmicko, Wodynia, Wysoki Bór.

Twardziel na dwóch kółkach

Twardziel na dwóch kółkach

Elblążanin Marek Kamm to prawdziwy rowerowy twardziel. Na swoim koncie ma przejechane ponad 200.000 km! Jeździ o każdej porze roku, nawet zimą. Dla niego nie ma złej pogody. Wyzwaniem są nieznane trasy i ciekawe miejsca, które wciąż znajduje albo odkrywa na nowo. Swoją pasją chętnie dzieli się z innymi. Jako kwalifikowany instruktor turystyki rowerowej bierze czynny udział we wszelkich  imprezach, sam jest organizatorem ponad stu wycieczek rowerowych dla mieszkańców Elbląga. W Suchaczu bywał wielokorotnie, stąd też z grupą podobnych śmiałków rozpoczynał przejazd przez zamarznięty Zalew Wiślany. Warto bliżej poznać tę ponadprzeciętną postać. 

 

Swoją rowerową przygodę rozpoczął od czasu swojej ... komunii świętej. Powszechnymi prezentami w tamtych latach były rowery. Także dla młodego jeszcze bardzo Marka, który już wtedy na swoim sprezentowanym Wigry-3 rozpoczął przygodę życia. Potem był składany Jubilat i dalszy ciąg szalonych jazd po Elblągu. Świat stanął przed nim otworem nieco później, kiedy stał się szczęśliwym posiadaczem trekingowego Waganta. Zaczął od tego bliskiego "świata", czyli podelbląskich miejscowości. Potem wypuszczał się trochę dalej. Pierwsza taka wycieczka miała miejsce do Małdyt. Trasa liczyła 40 km, ale jej pokonanie w obie strony było sporym wyczynem. Wagant służył mu jeszcze 6 lat i w tym czasie przejechał na nim ponad 6.000 km. Jak na zapalonego, a Marek Kamm na pewno nim jest, rowerzystę kolejnym nabytkiem był nieco lepszy pojazd,  trekingowy Giant Tourer. Służył mu przez 12 lata i przemierzył na nim ponad 90.000 km. Byłby nim nadal jeździł, gdyby nie poważna awaria ramy. Była okazja do naprawy, do wymiany na aluminiową Giant Green Park. Wytrzymała kolejne 60.000 km. Lata mijały, kilometrów na koncie przybywało. Wyprawy bliskie i dalekie to setki nowych zaliczonych miejsc i tysiące pamiątkowych zdjęć. Tego nie wytrzymał nawet mocny Giant. Trzeba się było z nim pożegnać i sięgnąć na wyższą półkę zakupów. Wybór padł na Cube, model Reaction 2007. Ta maszyna, po stosownych przeróbkach służy mu do dzisiaj. Jak na razie bezawaryjnie. Kilometrów przybywa, a zaliczane trasy to przecież nie tylko gładka asfaltowa szosa. "Kubuś" (pieszczotliwa nazwa tego roweru) daje wciąż radę. Pan Marek też...       

Aby ocenić rowerowe dokonania Pana Marka, wystarczy zajrzeć na jego stronę internetową http://marecki.home.pl, która poprowadzi nas szlakami, jakie do tej pory zaliczył. Warto też zajrzeć na jego bloga http://marecky.bikestats.pl Zajrzałem tam zupełnie przypadkowo i nie mogłem się oderwać od wspaniałych fotorelacji z niezwykłych miejsc. Posiedziałem kilka godzin i jestem pełen uznania dla tego znakomitego rowerzysty podróżnika. Zachęcam szczerze do oglądania, a sam udam się chyba na jakąś wycieczkę. Rowerem rzecz jasna! Obawiam się trochę cyklozy, rowerowej choroby, na jaką "cierpi" nasz bohater, który bez swojego jednośladu nie potrafi już żyć. - Jest to dla mnie doskonały środek nie tylko transportu, ale także pewna filozofia życia w zgodzie ze środowiskiem naturalnym, w sposób nieuciążliwy i przyjazny. - mówi  i zaraz dodaje - Nie do przecenienia jest także pozytywny wpływ jazdy rowerem na szeroko rozumiany stan zdrowia. 

 

Zobacz: http://marecki.home.pl oraz  http://marecky.bikestats.pl   

 

 

Sylwester M. Jarkiewicz

 

Zdjęcie użytkownika Sylwester M. Jarkiewicz.

Wygenerowano w sekund: 0.47
27,140,204 unikalne wizyty