Suchacz.Eu - portal Stowarzyszenia Suchacz TAKA Wieś


Nawigacja

Random Photo

Galerie zdjęć:

name

Content


Przetłumacz stronę


PayPal

Zegar

Pogoda

Kalendarz

<< Marzec 2017 >>
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    

Reklama

Serwis obejmuje miejscowości: Biała Leśniczówka, Bogdaniec, Brzezina, Chojnowo, Jagodno, Janówek, Kadyny, Kamionek Wielki, Kikoły, Łęcze, Nadbrzeże, Nowinka, Ostrogóra, Pagórki, Pęklewo, Połoniny, Pogrodzie, Przybyłowo, Przylesie, Suchacz, Święty Kamień, Tolkmicko, Wodynia, Wysoki Bór.

Ten rząd nie przekopie Mierzei Wiślanej

Ten rząd nie przekopie Mierzei Wiślanej

GSz. W efekcie specustawa przyspieszy inwestycję?

JW. – Raczej ją opóźni, bo wszystko wskazuje na to, że doprowadzi do zdecydowanych protestów środowisk ekologicznych. A przypomnieć należy, że w 2015 r., gdy PiS przejmował władzę, przejął też dokumentację kanału, skonsultowaną w każdym elemencie. Wystarczyło zakończyć już trwające uzgodnienia z Komisją Europejską i zacząć budowę. Z jakichś powodów PiS zaczyna wszystko niemal od początku. Mimo że była już ustalona lokalizacja, ogłoszono przetarg na studium wykonalności z raportami oddziaływania na środowisko aż dla trzech miejsc: Nowego Świata, Skowronek i Piasków. Raporty środowiskowe zostaną odrzucone natychmiast przez ekologów, bo zgodnie z procedurami powinny być oparte na trzyletnich obserwacjach, a nie jednorocznych. Jesteśmy dzisiaj dalej od wykonania kanału niż w 2012 r.

 

GSz. Ale przecież będzie obowiązywała specustawa, która pozwoli pominąć ekologów.

JW. – Specustawa jest prawem krajowym, które nie może być ponad prawem europejskim chroniącym Zalew Wiślany. Znajduje się on w dwóch obszarach Sieci Natura 2000. Specustawa nie wyeliminuje więc możliwości złożenia skargi do Komisji Europejskiej, która z kolei nie zaakceptuje takiej inwestycji i zażąda prawidłowo wykonanej dokumentacji. Jej brak zaprowadzi nasz kraj przed Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Przy tym bardzo prawdopodobnym scenariuszu nie sądzę, by kiedykolwiek udało się rozpocząć przekop.
 

 

GSz. Mówimy o protestach ekologów. Ale przeciwko kanałowi będą protestować także mieszkańcy Krynicy Morskiej, którzy nie chcą „mieszkać na wyspie”. Ten głos nie ma znaczenia?JW. – Mieszkańcy są manipulowani. Trochę przez własne władze, które zamiast zajmować się rozwojem Krynicy, pokazują zewnętrznego wroga. W dużej mierze przez polityków, którzy zamiast merytorycznej pracy nad przekopem, albo budują nierealne scenariusze budowy kanału przez sześć lat, albo uciekają od normalnych procedur. Trzeba przy tym jasno powiedzieć, że mieszkańcy mają prawo do obaw i trzeba na nie odpowiedzieć. Tyle że każda merytoryczna obawa została poddana skrupulatnym badaniom i dzisiaj wiemy, że nie ma zagrożeń dla stabilności mierzei oraz podziemnych zbiorników słodkiej wody i dla czystości plaż.
 

 

GSz. Może trzeba z ludźmi więcej rozmawiać, a nie narzucać gotowe rozwiązania?

JW. – Dlatego tak ważne są merytoryczne konsultacje. Niestety, wprowadzenie specustawy zapewne je również wyeliminuje. Mnie, entuzjaście wykorzystania walorów turystycznych zalewu, jest ogromnie żal, że Krynica Morska nie buduje swojej strategii rozwoju właśnie o otwarcie zalewu na turystów, którzy mogą kanałem dotrzeć do przystani tego akwenu.
 

 

GSz. Dlaczego wobec tylu obaw, parlamentarzyści z PO głosują za wprowadzeniem specustawy i wspierają tę kontrowersyjną inwestycję?

JW. – Bo inwestycja sama w sobie nie budzi kontrowersji. Jest potrzebna i będzie stymulowała rozwój regionu nadzalewowego i nadwiślańskiego. Dlatego ją popieramy. Kontrowersję budzą metody, którymi PiS chce ją zrealizować. Obawiam się, że te metody zatrzymają całą inwestycję, że nie mają żadnych szans powodzenia. Co gorsza, podejrzewam, że rząd o tym doskonale wie, ale toczy ze społeczeństwem grę. Zamiast przyznać, że Polska nie ma obecnie pieniędzy na przekop, chce doprowadzić do otwartego konfliktu z ekologami, Komisją Europejską i zaprowadzić Polskę przed Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Wtedy pani premier Szydło powie: „my mamy czyste ręce – chcieliśmy budować, ale wrogowie nam przeszkodzili”. Pewnie przy okazji umoczą w to wszystko PO, bo „naskarżyła do Komisji Europejskiej” oraz Rosję, bo – jak powiedział niedawno minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk – „środowiska ekologiczne działają na zlecenie Moskwy”.
 

 

GSz. Gdyby PO nie przegrała ostatnich wyborów i rządziła nadal, czy kanał byłby już budowany?

JW. – Bez żadnych specustaw byłby już dziś ogłoszony przetarg na wykonawstwo, a w 2022 r. przepływałyby statki przez kanał – zgodnie z programem ustalonym w 2013 r. Gdy PO przegrywało wybory, to wszystkie konsultacje były już przeprowadzone. Gotowe były również badania środowiskowe. Brakowało jedynie ostatniej opinii Komisji Europejskiej. W lutym 2016 r. z nieznanych zupełnie powodów strona polska nie uzupełniła części dokumentów, o które prosiła Komisja Europejska i nie dokończyła uzgodnień unijnych.Zgodnie z założeniami rządu PiS budowa kanału ma się rozpocząć pod koniec 2018 r., a zakończyć w 2022 r. Koszt budowy rząd oszacował na 880 mln zł – cała inwestycja ma być sfinansowana z budżetu państwa. Kanał ma przyczynić się do rozwoju portu w Elblągu.

 

* Jerzy Wcisła jest senatorem PO. Wcześniej był elbląskim radnym i dyrektorem Biura Regionalnego Urzędu Marszałkowskiego w Elblągu. Przez prawie 10 lat był zaangażowany w przygotowania do budowy kanału.

 

Źródło: GW

Wygenerowano w sekund: 0.64
13,443,585 unikalne wizyty