Suchacz.Eu - portal Stowarzyszenia Suchacz TAKA Wieś


Nawigacja

Random Photo

Galerie zdjęć:

name

Content


Przetłumacz stronę


PayPal

Zegar

Pogoda

name

Content

Kalendarz

<< Luty 2020 >>
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29  

Reklama

Jeśli nie życzysz sobie aby jakiekolwiek dane w postaci obrazu lub tekstu były kojarzone z Twoją osobą możesz wystąpić za pośrednictwem poczty elektronicznej (msj@post.pl) lub telefonicznie (601 912910) o ich skasowanie. Zlecenie takie nie wymaga żadnego uzasadnienia.

Nawigacja

Do Suchacza - na węgorza i zupę agrestową

Do Suchacza - na węgorza i zupę agrestową

 


 

Hotel Zameczek nad Zalewem Wiślanym funkcjonował głównie z myślą o turystach przybywających podziwiać uroki Wysoczyzny Elbląskiej. Ludzie z bardziej oddalonych miejscowości znajdowali tu niedrogie noclegi i mogli rozkoszować się oryginalną, smaczną kuchnią. Do dyspozycji Elblążan, ale nie tylko, była wykwintna restauracja hotelowa, w której przed wyruszeniem na pobliskie trasy turystyczne mogli napić się herbaty, piwa lub posilić się jakimś prostym daniem. W porze obiadowej restauracja serwowała tanie obiady. Na przykład już za półtorej marki można było całkiem nieźle się najeść.


 

Obrazy: res03.jpg  Obrazy: res01.jpg

Hotel z restauracją                                                                 Sala restauracyjna

 

 

 

Zachętą do odwiedzania Suchacza były ukazujące się od czasu do czasu w elbląskiej prasie reklamy. W jednym z majowych wydań "Elbinger Neuste Nachrichten" znaleźć można zielonoświątkową ofertę.  Tak, na niedzielę 26 maja 1912 roku restauracja proponowała zagęszczaną zupę szparagową, sandacza w maśle i szynkę wieprzową. Do tego sałatka ogórkowa i kompot oraz kilka deserów do wyboru. Pyszną ofertą wydają się także sery z masłem, zupa czekoladowa lub tajemnicze danie cytrynowe. Z kolei na drugi dzień hotelowa kuchnia kusiła węgorzem z solonymi gotowanymi kartoflami i sałatami, albo pieczoną cielęciną z zieloną sałatą, zupą agrestową i owocowym kompotem. Oczywiście oprócz tego - jak przystało na dobrą restaurację - goście mieli do wyboru kilka jeszcze innych regionalnych dań. Jak się nietrudno domyślić, restauracja w Suchaczu cieszyła się dużym powodzeniem u Elblążan. Miała swoich stałych bywalców, chociażby spośród członków Towarzystwa Krzewienia Turysty w Elblągu i jego okolicach i ich rodzin (hotel i restauracja były siedzibą stowarzyszenia). Przyjeżdżano najczęściej słynną Koleją Nadzalewową HUB (niem. HauffUferBahn), mając przy okazji możliwość podziwiania po drodze kilku wytwornych podelbląskich dworów gustownie wtopionych w pięknie aranżowane parki. Dojeżdżając do Suchacza, w Nadbrzeżu, uwagę zwracała piękna willa Steffen'a, właściciela jednej z tamtejszej cegielni. Wysiadając na stacji Suchacz-Zamek nie sposób było przejść obojętnie koło uroczego domu właściciela Kolei Nadzalewowej (HUB) - Otto Rieseler'a do dziś cieszące oko swoją architekturą.  

Sam pobyt w hotelu dawał możliwość nie tylko zjedzenia obiadu czy wypicia herbaty. Z zamkowego tarasu rozległa panorama na Zalew Wiślany dawała niezapomniane wrażenia. A do tego agrestowa zupa, smażony węgorz i deser cytrynowy! To był znakomity relaks po tygodniu spędzonym w ruchliwym mieście. Elblążanie korzystali więc ochoczo z każdej okazji, aby czesto tu gościć. Jeśli do tego wszystkiego dołożyć jeszcze perspektywę wędrówek po świetnie opracowanych tajemniczych leśnych ścieżkach, to nie trzeba wielkiej wyobraźni aby uzmysłowić sobie czym 100 lat temu był Suchacz dla ówczesnych ludzi...                                                            

 

 

 

Obrazy: res02.jpg  Obrazy: res04.jpg

 

Reklama hotelu z 1912 roku                                                 Taras hotelowy

 

 

 

 

dtm & msj

Wygenerowano w sekund: 0.21
29,185,768 unikalne wizyty