Suchacz.Eu - portal Stowarzyszenia Suchacz TAKA Wieś


Nawigacja

Random Photo

Galerie zdjęć:

name

Content


Przetłumacz stronę


PayPal

Zegar

Pogoda

name

Content

Kalendarz

<< Luty 2020 >>
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29  

Reklama

Jeśli nie życzysz sobie aby jakiekolwiek dane w postaci obrazu lub tekstu były kojarzone z Twoją osobą możesz wystąpić za pośrednictwem poczty elektronicznej (msj@post.pl) lub telefonicznie (601 912910) o ich skasowanie. Zlecenie takie nie wymaga żadnego uzasadnienia.

Nawigacja

Kolej Nadzalewowa

Z kart historii - Kolej Nadzalewowa


Sezon urlopowy zaczął się na dobre, i jak co roku o tej porze, wrócił temat Kolei Nadzalewowej, która wiosną 2006 r. zniknęła z rozkładów jazdy PKP. Decyzję o likwidacji podjęto wbrew protestom wielu zainteresowanych osób, podpierając się przede wszystkim małą rentownością tego szlaku kolejowego. W taki to sposób Elbląg utracił jeszcze jedną atrakcję turystyczną.



Dworzec Kolei Nadzalewowej w Tolkmicku - przed 1945 r.

Dworzec Kolei Nadzalewowej w Tolkmicku - przed 1945 r.

Autor: archiwum Lecha Słodownika

Logika tych nieustannych zapędów likwidacyjnych jest taka, że oto można np. zamknąć elbląski teatr bowiem jest także nierentowny, być może wkrótce Kanał Elbląski, gdyż ceny biletów stały się zaporowe na przeciętną polską kieszeń a tzw. nostalgicznych turystów jest coraz mniej. I w tej sytuacji obiekty kultury materialnej, które miast być wpisanymi na listę UNESCO skazane są na likwidację, gdyż władze centralne nie są nimi zainteresowane a lokalne samorządy za biedne, by je współfinansować.


W tym roku, podobnie jak w poprzednich latach, z wielkim trudem uruchomiono szynobus na trasie Kolei Nadzalewowej, który kursuje od 1 lipca do 19 sierpnia, ale tylko w niedziele - i tylko z Elbląga do Tolkmicka, bowiem na dalszej trasie samorządy nie były w stanie finansować tego przedsięwzięcia…
A przecież niezwykłą atrakcją tej linii kolejowej jest to, że w większości przebiega ona tuż nad brzegiem Zalewu Wiślanego i pozwala dotrzeć do atrakcyjnych miejscowości leżących nad tym akwenem, by wymienić Suchacz, Kadyny, Tolkmicko, Święty Kamień czy Frombork.


Założycielami Kolei Nadzalewowej (niem. Haffuferbahn, w skrócie HUB), której przypisano regionalne – gospodarcze znaczenie, były władze prowincji wschodniopruskiej i prywatne kolejowe towarzystwo budowlane Lenz & Co. ze Szczecina. Później była to jedyna prywatna linia kolejowa zarządzana przez samodzielną spółkę akcyjną z siedzibą w Królewcu. 
Kolej na odcinku Elbląg Dworzec-Miasto – Frombork została uruchomiona 20.5.1899 r. a dalej, do Braniewa, gdzie łączyła się z Koleją Wschodnią - 7.9.1899 r. Jej trasa liczyła 48,3 km i pociągi pokonywały ją w ciągu 1 godziny i 35 minut.


Pierwsze 2,5 km od Dworca Wschodniego (dzisiaj Dworzec Główny) do nowego dworca Elbląg-Miasto przy Brandenburgerstraße 22 (obecnie ul. Hoża) przecinało centrum miasta i ten odcinek używany był wyłącznie do transportu towarowego – z wyłączeniem wizyt jadącego do Kadyn Kajzera Wilhelma II. Przejazdy pociągów przez centrum były uciążliwe dla mieszkańców, ale nie dla wszystkich. Otóż uczniowie elbląskich szkół, spóźniający się na lekcje mieli tradycyjną wymówkę, że przyczyną ich spóźnienia był… pociąg.
Podobnie tłumaczyli się spóźnialscy mieszkający na Wyspie Spichrzów, że długo czekali na opuszczenie zwodzonych mostów!


Na terenie miasta do tej linii kolejowej podłączonych było niegdyś 15 bocznic prowadzących m.in. do stoczni F. Schichau, zakładów F. Komnicka, fabryki cygar, browaru (stacja Angielska Studnia), elektrowni a nawet na teren jednostki wojskowej przy ul. Mazurskiej. Natomiast „po drodze” do Braniewa znajdowało się dalszych 12 bocznic prowadzących do cegielni i zakładów leżących nad Zalewem Wiślanym.



W 1938 r. Kolej Nadzalewowa Spółka Akcyjna (Haffuferbahn AG) miała 9 lokomotyw parowych, 20 wagonów osobowych, 3 wagony pocztowe, 111 towarowych a pracę miało 120 robotników. W dni robocze trasę pokonywało tam i z powrotem 5 pociągów parowych – mijanki były tylko w Tolkmicku. Co ciekawe, żadna lokomotywa Kolei Nadzalewowej nie została wyprodukowana w Elblągu, pochodziły one z fabryk „Hohenzollern”, „Henschel,”, „Union” i „Vulkan”. Kolej Nadzalewowa miała również swoje autobusy, które obsługiwały chętnych z Rubna Wielkiego, Nabrzeża, Łęcza, Próchnika, Pogrodzia i Tolkmicka. 
Linia obsługiwała ruch osobowy oraz towarowy, przewożąc w latach 30. ponad 400 tys. pasażerów oraz 250 tys. ton towarów.



W okresie międzywojennym na trasie kursowały także pociągi turystyczne Niemieckich Kolei Państwowych . W Tolkmicku podróżni mieli możliwość przesiadki na 9 statków "białej floty" kursujących codziennie do Krynicy Morskiej. Prawie 500 osób zabierał stąd parowiec „Tolkemit” należący do Towarzystwa Żeglugowego F. Schichau.



Pociągi Kolei Nadzalewowej nie jeździły z oszołamiającą szybkością, ale było to aprobowane przez pasażerów, którzy mogli podziwiać uroki okolicy. Mówiono, że była to szybkość do 20 km/h i z tego powodu na wagonach znajdowały się napisy: „Blumen, Pilzen pflücken während der Fahrt verboten”! – zabrania się zrywania kwiatów i grzybów podczas jazdy!
W pobliżu torów kolejowych powstało z czasem wiele obiektów oraz domów prywatnych. Wśród ich właścicieli przyjął się wkrótce zwyczaj, że swe domy zaczęli ozdabiać różnymi wersami, wyrażającymi radość z miejsca zamieszkiwania w tak pięknej okolicy. Jeden z takich napisów zachował się do dzisiaj w Suchaczu, tuż przy przystanku kolejowym, gdzie w obszernej willi mieszkał Otto Frieseler, dyrektor Kolei Nadzalewowej w latach 1919-1945. Napis ten brzmi: Ein glücklich Los ist dem beschieden, der ferne vom Gewühl der Stadt in einem stillen Erdenwinkel ein trautes Heim gefunden hat, czyli „Szczęśliwa dola jest temu wyznaczona, który z dala od miejskiego zgiełku, w zacisznym zakątku ziemi znalazł swój przytulny dom“.



Znany architekt elbląski Matz napisał sobie: Dies hier ist mein Rittergut, drei Morgen bei Ebbe, ein halber bei Flut, czyli „To są moje szlacheckie dobra – 3 morgi przy odpływie (czyt. Zalewu Wiślanego) – pół morgi podczas przypływu”. Znany i szanowany dyrektor browaru elbląskiego Johannes Adischkewitz ozdobił swój dom napisem: Die beste Brunnenkur ist Englischbrunnen nur!, czyli Najlepsza kuracja zdrojowa to kuracja tylko ze zdrojem Angielska Studnia (czyt. z Browarem Angielska Studnia). Nadmienić trzeba, że O. Frieseler był przed 1939 r. autorem wyprowadzenia kolei z centrum Elbląga. Zrobiono to w 1982 r. i przebieg tej obwodnicy kolejowej nie odbiega zasadniczo od przedwojennych planów.


Dworzec kolejowy Elbląg-Miasto przy ul. Hożej zamknięto w 1958 r. a ten ozdobny budynek został tak zeszpecony późniejszymi przeróbkami, że dzisiaj mało kto może go zidentyfikować.
Zachował się jednak piękny dworzec Kolei Nadzalewowej w Tolkmicku, który latem 1938 r. posłużył jako kulisy do filmu fabularnego „Stepputat & Co” a zawiadowca tej stacji Ottomar Melinkat i maszynista Otto Torran z Elbląga zagrali epizodyczne role.
 
Lech Słodownik
Źródło: Nasz Elbląg
Wygenerowano w sekund: 0.28
29,210,680 unikalne wizyty